Bycze nastroje inwestorów są spowodowane stałym wzrostem cen złota, które przekroczyły poziom 1900 USD za uncję, podczas gdy indeks dolara amerykańskiego oscyluje wokół poziomu 102,17 pkt.
Rosnąca niepewność geopolityczna odbija się również na dolarze, wpływając na jego rolę jako światowej waluty rezerwowej. Coraz więcej krajów zaczyna myśleć, że Stany Zjednoczone mogą użyć dolara jako odwetu za jakiekolwiek przyszłe naruszenia ze strony innych krajów. Ponadto wraz z rozwojem nowego porządku światowego może spaść popyt na amerykańskie obligacje skarbowe, które pozwalają Stanom Zjednoczonym utrzymać styl życia oparty na deficycie.
Oprócz słabości dolara amerykańskiego istnieje również zagrożenie inflacją, które czyni złoto atrakcyjnym narzędziem zabezpieczającym. Wielu analityków uważa, że Fed nie odzyskał jeszcze kontroli nad inflacją. Znaczącym wydatkiem staje się również rosnący dług publiczny, który osiągnął 31,3 bln USD, czyli 124% PKB.
Utrzymujący się popyt na surowce, nawet w obliczu zbliżającej się recesji, będzie sprzyjał rosnącej inflacji. Chociaż złoto ma ogromny potencjał wzrostu w 2023 roku, kluczem do wyższych cen pozostaje ponowny popyt ze strony inwestorów.