Amerykańska waluta przerywa swoją 2-letnią passę i kończy rok na najniższym poziomie od czasu pandemii Covid-19. Od stycznia kurs dolara spadł o ponad 2% w związku z rosnącymi oczekiwaniami rynku na wcześniejszą i intensywniejszą obniżkę stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Z tego powodu greenback może stracić jeszcze więcej w przyszłym roku. Poznajmy prognozy czołowych banków świata.
Dolar robi przerwę w ruchu spadkowym
W ciągu ostatniego miesiąca indeks DXY spadł o ponad 2% w stosunku do koszyka głównych walut, osiągając najgorszy roczny wynik od czasu pandemii koronawirusa.
Główną przyczyną gwałtownego osłabienia dolara w grudniu był znaczny wzrost gołębich nastrojów rynkowych dotyczących dalszej polityki pieniężnej Rezerwy Federalnej.
Gdyby w połowie listopada większość traderów była skłonna wierzyć, że amerykański bank centralny rozpocznie łagodzenie polityki pieniężnej w maju i obniży stopy procentowe o niecałe 100 pb do końca roku, to po grudniowym posiedzeniu FOMC ich prognozy uległyby znacznemu pogorszeniu.
Przypomnijmy, że w tym miesiącu Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, prognozując silniejsze niż dotychczas obniżki stóp procentowych w przyszłym roku, argumentując to pewnym trendem dezinflacyjnym.
Obecnie inwestorzy szacują, że Fed zdecyduje się na łagodzenie polityki pieniężnej w marcu i oczekują spadku stóp procentowych w USA o około 160 punktów bazowych do końca 2024 roku.
"Rynki są obecnie przygotowane na scenariusz Złotowłosej, w którym Fed obniży stopy procentowe na tyle, aby pobudzić gospodarkę bez zwiększania presji inflacyjnej" – stwierdziła analityczka Skandinaviska Enskilda Banken Amanda Sundström.
Perspektywy takie skłaniają wielu traderów do zamknięcia swoich długich pozycji na dolarze ze względu na obawy, że EBC i Bank Anglii utrzymają stopy na wysokim poziomie przez dłuższy czas, a Bank Japonii wkrótce podejmie kroki w celu zaostrzenia swojej polityki pieniężnej.
Z tego powodu zaledwie dolar ponownie doświadczył kolejnej przeceny, w wyniku czego jego kurs spadł do najniższego od 5 miesięcy poziomu 100,61.
Jednak wczoraj greenback zdołał odrobić lwią część ostatnich strat w ramach korekty wzrostowej. W czwartek indeks DXY umocnił się wobec sześciu głównych rywali do 101,21.
Jedynie w parze z jenem dolar wykazał ujemną dynamikę. USD/JPY spadł o 0,3%, do 141,42, po tym, jak prezes Banku Japonii, Kazuo Ueda, powiedział, że BoJ może rozpocząć normalizację swojej polityki przed kwietniem, nie czekając na negocjacje płacowe.
W stosunku do euro dolar wzrósł w czwartek o 0,4%, do 1,1064, a wobec funta — o 0,6%, do 1,2728.
Dolar rósł pomimo rajdu Świętego Mikołaja na Wall Street i słabszych od oczekiwań tygodniowych danych o bezrobociu.
Z opublikowanego wczoraj raportu Ministerstwa Pracy wynika, że liczba wstępnych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA przekroczyła prognozy i wyniosła 218 tys., osiągając najwyższy poziom od trzech tygodni.
Negatywne dane nie miały jednak istotnego wpływu na kurs dolara, którego główną siłą napędową był wzrost rentowności 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych. W czwartek po aukcji 7-letnie obligacje wzrosły z 3,79% do 3,85%.
Ponadto wczorajsze odbicie dolara było spowodowane jego poważnym wyprzedaniem, o czym świadczy wskaźnik siły względnej RSI, który spadł poniżej 30%.
"Oprócz dostosowywania pozycji inwestorzy nie mają obecnie motywacji do trzymania dolara. Uważamy, że w piątek handel techniczny będzie nadal dominował na rynku Forex w obliczu braku istotnych danych ekonomicznych, ale w najbliższym czasie niedźwiedzie powinny ponownie się uaktywnić" – powiedział strateg Michael Moran.
Zobaczmy, jak się zmienią dzisiaj kursy głównych par walutowych, biorąc pod uwagę obecną korektę dolara, i rozważmy najskuteczniejsze opcje handlu.
EUR/USD:
W perspektywie krótkoterminowej para EUR/USD będzie wahać się w przedziale 1,1040-1,1140. Najbliższe poziomy wsparcia to 1,1050, 1,1020 oraz 1,0990. Poziomy oporu to 1,1100, 1,1140 i 1,1180.
GBP/USD:
Dziś brytyjska waluta prawdopodobnie pozostanie w przedziale 1,2720-1,2820. Najbliższe poziomy oporu to 1,2770, 1,2810 i 1,2840. Poziomy wsparcia to 1,2700, 1,2670 i 1,2640.
USD/JPY:
W piątek kurs jena również będzie wahał się w przedziale 140-142,50. Poziomy wsparcia to 141,10, 140,80 i 140,30. Poziomy oporu to 141,70, 142,10 i 142,50.
Co czeka USD w perspektywie długoterminowej?
Wielu analityków spodziewa się obecnie dalszego spadku amerykańskiej waluty w związku ze wzrostem gołębich nastrojów uczestników rynku co do przyszłej polityki pieniężnej Rezerwy Federalnej.
"Uważamy, że w 2024 roku dolar pozostanie pod presją, gdyż Fed zasygnalizował zmiany w swojej polityce, ale zanim przedstawimy ponure prognozy, musimy zobaczyć, jak będzie rozwijał się wzrost gospodarczy poza Stanami Zjednoczonymi" – stwierdziła ekonomistka z Saxo, Charu Chanana.
Niektórzy eksperci uważają, że jeśli w przyszłym roku Europa i Wielka Brytania wpadną w recesję, może to skłonić banki centralne tych krajów zakończyć cykl restrykcyjnej polityki szybciej niż Fed, w związku z czym dolar może ponownie umocnić się wobec euro i funta szterlinga.
Przypomnijmy, że w tym roku euro wzrosło w stosunku do dolara o ponad 3%, a wobec funta — o ponad 5%, co jest największym wzrostem od czasu umocnienia się brytyjskiej waluty o 9,5% w 2017 roku.
Pomimo tego, że rynek oczekuje obecnie rychłego łagodzenia polityki pieniężnej nie tylko ze strony Fed, ale także EBC i Banku Anglii, większość ekonomistów jest przekonana, że w przyszłym roku zarówno euro, jak i funt szterling będą nadal rosnąć w stosunku do dolara, osiągając nowe szczyty.
"Według naszych prognoz EBC rozpocznie łagodzenie polityki pieniężnej w marcu. Obniżki stóp procentowych w UE niekoniecznie jednak będą miały negatywne skutki dla euro. Uważamy, że zmniejszenie różnicy w rentowności dolara i euro będzie wspierać wzrost EUR/USD" – twierdzą analitycy ANZ.
Eksperci spodziewają się, że kurs euro wzrośnie w drugiej połowie 2024 roku, ponieważ na początku roku dolar wykazuje sezonową tendencję do umacniania się. ANZ prognozuje, że do końca roku kurs euro do dolara wyniesie 1,15.
Jeśli chodzi o parę GBP/USD, analitycy również są optymistyczni. Na przykład Goldman Sachs oczekuje, że w 2024 roku funt wzrośnie do 1,3500 USD.
"Niedawny wzrost funta szterlinga był oczywiście w dużej mierze spowodowany szerszą słabością dolara, ale od początku listopada brytyjska waluta również umocniła się, czemu sprzyjały wzrosty na giełdach w związku z osłabieniem obaw przed globalną recesją. Dlatego uważamy, że funt jest jedną z walut, która ma więcej możliwości na trend wzrostowy, gdyż rynki spodziewają się miękkiego lądowania" – stwierdzili eksperci z Goldman Sachs.
Ekonomiści przedstawiają też dość pozytywne prognozy dotyczące japońskiej waluty. Societe Generale przewiduje, że w drugiej połowie przyszłego roku jen umocni się wobec dolara do 130–135 w związku ze zmniejszeniem różnicy pomiędzy polityką pieniężną USA i Japonii. Jeśli Fed zacznie obniżać stopy procentowe, a BOJ zacznie je podnosić, kurs jena wystrzeli.