Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie zmusiła S&P 500 do odwrotu z rekordowych poziomów. Jednak spadek nie przypominał gwałtownego załamania. Pełna korekta może nie nastąpić, ponieważ inwestorzy detaliczni są gotowi kupować każdy spadek. Nawet wzrost cen kontraktów futures na ropę Brent z dostawą w grudniu do poziomów nieobserwowanych od początku bombardowań w Iranie nie wystraszył indeksu giełdowego. Ich korelacja stała się odwrotnie proporcjonalna.
Korelacja indeksu S&P 500 i cen ropy

Na pierwszy rzut oka wydaje się to dziwne. Rosnące ceny ropy podnoszą koszty korporacyjne i zmniejszają zyski. Przyspieszają inflację poprzez efekty drugiej rundy, co zmusza Rezerwę Federalną do zacieśniania polityki, a gospodarka zwalnia — taka jest teoria. W praktyce jednak zyski spółek z S&P 500 są tak duże, że byki nie przejmują się wyższymi kosztami nakładów ani wyższymi stopami.
Morgan Stanley uważa, że silne wyniki korporacyjne pozwolą amerykańskim firmom przetrwać burzę kryzysu energetycznego. W I kw. emitenci z S&P 500 odnotowali dodatnią niespodziankę zysku na akcję na poziomie 6% — najlepszy wynik od czterech lat. Prognozy na II kw. podniesiono o 2%, na koniec 2026 r. o 3%, a na następne 12 miesięcy o 4%.
Oczekiwane i rzeczywiste wyniki spółek z indeksu S&P 500

Deutsche Bank zauważa, że wzrost zysków przyspieszył z 13,4% w IV kw. do 24,6% w I kw. — najszybsze tempo przynajmniej od 2022 r. Wówczas nadzieje związane z ChatGPT napędzały spektakularne oczekiwania co do przychodów sektora technologicznego; teraz te oczekiwania się realizują.
Wzrost cen akcji przyczynia się do wzrostu gospodarczego w USA. Konsumenci czują się bogatsi i wydają więcej, nawet bez wzrostu płac. Znajduje to odzwierciedlenie w spadku stopy oszczędności ze średnio 6,2% dochodu rozporządzalnego w ciągu dziesięciu lat poprzedzających pandemię do obecnych 3,6% – to niepokojący sygnał dla Amerykanów w przypadku recesji. Jednak spadek nie musi nastąpić.

Tłum inwestorów chętnie kupuje każdy spadek. Według najnowszego sondażu Amerykańskiego Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (AAII) odsetek respondentów oczekujących spadku rynku w ciągu najbliższych sześciu miesięcy wzrósł do 39,7% — powyżej historycznej średniej 31%. Historycznie, gdy na rynku jest więcej niedźwiedzi niż zwykle, szeroki indeks akcyjny często zyskuje przestrzeń do wzrostu.
Technicznie dzienny wykres S&P 500 utworzył formację Spadającej Gwiazdy. Wspomniany słupek ma długi cień górny, co sygnalizuje słabość byków. Spadek poniżej 7,170 umożliwiłby zwiększenie krótkich pozycji otwartych od 7,220 na szerokim indeksie. Aby powrócić do zakupów, indeks musi wzrosnąć powyżej 7,240.