Dyrektor generalny Gerber Kawasaki i byk Tesli, Ross Gerber przedstawił Tesli propozycję zwiększenia wartości akcji, która może zainteresować nawet Elona Muska. Gerber rozważa mianowanie bardziej doświadczonego dyrektora generalnego, sugerując, że uwaga Muska może być skierowana na wystrzelenie kolejnego statku kosmicznego na Marsa lub zaprojektowanie robota służącego. Business Insider doniósł o komentarzach Gerbera, który żartobliwie nazwał Muska "diabłem reklamy", co było ukłonem w stronę jego kontrowersyjnych wyczynów na platformie społecznościowej X, znanej niegdyś jako Twitter. Wygląda na to, że Gerber wierzy, iż Tesla mogłaby zyskać na przywództwie "konwencjonalnego" dyrektora generalnego lub powrocie Muska do swoich podstawowych celów, jakimi są tworzenie pojazdów przyszłości i promowanie marki za pomocą bardziej optymistycznej narracji. Tymczasem analitycy Wells Fargo skorygowali cenę docelową akcji Tesli w dół do 125 USD za akcję, co oznacza 23% obniżkę w stosunku do obecnej wyceny. Ocenili sceptycznie Teslę, podsumowując swój punkt widzenia zwięzłym stwierdzeniem "rozwijająca się firma bez wzrostu". Na tym tle kilku inwestorów, w tym Gerber, obserwuje rozwój sytuacji z poczuciem rozczarowania, szczególnie po przejęciu X przez Muska. Tam, gdzie tweety Muska służyły kiedyś jako promocja Tesli, jego niedawna obecność w mediach społecznościowych wzbudziła więcej sceptycyzmu niż jasności. Wydaje się, że ta narracja jeszcze się nie skończyła, pozostawiając obserwatorów w oczekiwaniu na to, czy Musk zgodzi się z radą Gerbera, czy też wyznaczy swój kurs w kierunku tego, co uważa za "normalne".