W ramach zawiłego dramatu politycznego w USA stratedzy ekonomiczni byłego prezydenta Donalda Trumpa, którego prawdopodobnie czeka kolejna kandydatura na prezydenta, podobno przedstawili listę kandydatów gotowych pokierować Rezerwą Federalną USA. Źródła The Wall Street Journal ujawniły, że doradcy ekonomiczni Trumpa, Stephen Moore i Arthur Laffer, biorą pod uwagę nie jedną, ale trzy osoby jako potencjalnych następców Jerome’a Powella, obecnego przewodniczącego Fed, którego kadencja może potrwać do 2026, a nawet 2028 roku. Wśród nich do tej kluczowej roli zalicza się Kevina Warsha, znanego ze swojej kadencji pod rządami George'a W. Busha i jego wkładu w Fed, a także Kevina Hassetta, który stanowił integralną część polityki gospodarczej Trumpa. Na liście znajduje się także Arthur Laffer, szanowana postać z czasów Ronalda Reagana i główny pomysłodawca obniżek podatków Trumpa w 2017 roku. Trump nie wskazał jeszcze swoich faworytów, prawdopodobnie szukając kandydata, który mógłby zaskoczyć wszystkich. Strategia ta przypomina mianowanie Powella przez Trumpa, po którym nastąpiła szybka i głośna dezaprobata dla decyzji Powella w zakresie polityki pieniężnej oraz krytyka za przedwczesne podwyżki stóp procentowych i opóźnione obniżki. Ciekawe jest to, że Joe Biden przyznał Powellowi drugą kadencję. Jednocześnie Trump złowieszczo zasugerował potencjalne zmiany, jeśli wróci na urząd w 2024 r., sugerując, że Powell może być zmuszony szukać zatrudnienia gdzie indziej. Pytanie, czy Trump podtrzyma swoją zapowiedź, czy też wybierze bardziej subtelne podejście. Podczas gdy Trump i Biden przygotowują się na nadchodzącą rozgrywkę wyborczą, ich oficjalne nominacje czekają wymogi formalne. Okres przedwyborczy przebiega jak maraton i zaczyna się na długo przed oficjalnym rozpoczęciem wyścigu. Zbliżające się wybory, które odbędą się 5 listopada 2024 r., ostatecznie ujawnią, kto przekroczy linię mety w tym politycznym konkursie o wysoką stawkę.