Goldman Sachs, jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie, pozostaje sceptyczny wobec Bitcoina. Sharmin Mossavar-Rahmani, która odpowiada za kształtowanie portfeli prywatnych klientów VIP banku, kwestionuje wartość pierwszego cyfrowego aktywa, porównując nastroje dzisiejszych entuzjastów kryptowalut do "tulipomanii" sprzed trzystu lat.
"Nie uważamy, że jest to klasa aktywów inwestycyjnych. Nie wierzymy w kryptowaluty" – powiedziała dyrektor ds. inwestycji jednostki zarządzania majątkiem banku. Co więcej, to oświadczenie nie jest niczym nowym. Zarząd Goldman Sachs od dawna jest przekonany, że kryptowaluty nie mają żadnej wartości.
Mossavar-Rahmani skrytykowała również branżę kryptowalut za hipokryzję. Według niej entuzjaści kryptowalut "głoszą demokratyzację finansów, jednak główne decyzje są podejmowane przez kilka kontrolujących osób".
Powołując się na fakt, że nie da się przypisać wartości kryptowaluty, Goldman Sachs pozostaje negatywnie nastawiony do Bitcoina, zauważając, że aktywa cyfrowe nie są najlepszym wyborem inwestycyjnym.