Indeks dolara okazał się najsłabszy wśród głównych walut świata w 2025 r., spadając od początku roku o około 10% i plasując się na końcu zestawienia wśród walut rynków rozwiniętych.
Analitycy wskazują na kombinację polityki pieniężnej Rezerwy Federalnej oraz decyzji handlowych USA jako główne czynniki osłabienia. Powtarzane cięcia stóp procentowych zmniejszyły atrakcyjność aktywów denominowanych w dolarze dla inwestorów, natomiast nałożone nowe cła zwiększyły niepewność rynkową i wywarły dodatkową presję spadkową na walutę.
Słabszy dolar dał impuls eksporterom. Amerykańskie towary stały się tańsze dla zagranicznych nabywców, co przyczyniło się do wzrostu eksportu o około 5% w pierwszych dziewięciu miesiącach roku do około 125 mld USD. Wzrost w sektorach zorientowanych na eksport wspierał też zatrudnienie w przemyśle i rolnictwie.
Zyski odniosły również duże korporacje międzynarodowe. Firmy z indeksu S&P 500 odnotowały wyższe zyski z działalności zagranicznej po przeliczeniu na osłabionego dolara. Analitycy przypuszczają, że ta dynamika dodatkowo wspierała rynki akcji.
Spadek waluty jednak obciążył amerykańskich konsumentów. Wyższe ceny dóbr importowanych zwiększyły presję inflacyjną. W listopadzie inflacja konsumencka wyniosła 2,7% w ujęciu r/r, powyżej celu Fed, co osłabiło siłę nabywczą gospodarstw domowych.
Zmieniły się także wzorce turystyczne. Podróże zagraniczne dla mieszkańców USA stały się zauważalnie droższe, podczas gdy Stany Zjednoczone stały się relatywnie bardziej przystępne dla zagranicznych odwiedzających w warunkach słabego dolara.