Na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos prezydent USA, Donald Trump, powiedział uczestnikom, że Stany Zjednoczone są silnikiem gospodarczym planety. Stwierdził, że kiedy Stany Zjednoczone prosperują, świat prosperuje, a gdy Ameryka radzi sobie słabo, konsekwencje są odczuwalne globalnie. Trump dodał, że obecna gospodarka USA jest w dobrym stanie, powołując się na rosnącą produktywność pracy, zwiększone inwestycje oraz wyższe dochody gospodarstw domowych, które określił jako fenomenalne wiadomości.
Uwagi te odzwierciedlają nacisk administracji na priorytetowe traktowanie interesów USA w sprawach gospodarczych na arenie międzynarodowej. Jednak wypowiedzi prezydenta oraz sekretarza handlu USA, Howarda Lutnicka, spotkały się z negatywną reakcją na forum. Lutnick został skrytykowany za, jak określili to uczestnicy, agresywne komentarze podczas kolacji, które skłoniły niektórych gości do opuszczenia wydarzenia. Drwiący ton amerykańskiego urzędnika podkreślił narastające napięcia między Stanami Zjednoczonymi a społecznością międzynarodową.
Prezydent Francji, Emmanuel Macron, opuścił Światowe Forum Ekonomiczne bez uzyskania spotkania dwustronnego z prezydentem Trumpem, co uwydatniło utrzymujące się nieporozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Europą w kwestiach dotyczących Grenlandii, ceł oraz szerszych relacji handlowych. Brak bezpośredniej rozmowy między przywódcami dwóch głównych gospodarek rozwiniętych podkreślił pęknięcia w międzynarodowym sojuszu gospodarczym.