Światowe ceny złota spadły do najniższego poziomu od ponad trzech tygodni, gdy umocnienie dolara amerykańskiego oraz ponowna eskalacja napięć między Waszyngtonem a Teheranem zwiększyły ryzyko nowego szoku inflacyjnego. Agencja Reuters donosi, że cena spot kruszcu spadła o 0,6%, do 4302,20 USD za uncję (najniższy poziom od 7 sierpnia), podczas gdy grudniowe kontrakty terminowe w USA potaniały o 1,1%, do 4349,80 USD za uncję.
Główną presję na ceny kruszcu wywierał odpływ kapitału w kierunku dolara, który w obliczu obaw o skutki nowego szoku energetycznego osiągnął najwyższy poziom od dwóch tygodni. Silniejszy dolar sprawia, że złoto wyceniane w tej walucie staje się droższe dla nabywców zagranicznych. Nikos Dzaburas, starszy analityk rynku w Tradu.com (spółce powiązanej z Jefferies), stwierdził, że wzrost cen ropy potęguje ryzyko inflacyjne i zwiększa presję na Rezerwę Federalną, by podniosła stopy procentowe. Dodał, że tworzy to niekorzystne warunki dla złota, które znajduje się w sytuacji „strukturalnego przeciągania liny” między zmianami w oczekiwaniach dotyczących polityki pieniężnej a długoterminowymi trendami deprecjacji walut fiducjarnych.
Słabszy popyt na aktywa nieprzynoszące odsetek wiąże się również z jastrzębią retoryką Rezerwy Federalnej. Członek Rady Gubernatorów Fed, Michael Barr, oświadczył, że bank centralny będzie musiał podnieść stopy procentowe, jeśli wzrost cen nie wyhamuje. Słowa te wpisują się w apel przewodniczącego Kevina Warsha o sprowadzenie inflacji do celu na poziomie 2%. W tym kontekście rynkowe prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych podczas wrześniowego posiedzenia Fed wzrosło do 68% według narzędzia CME FedWatch.