Według prognozy banku inwestycyjnego Goldman Sachs w 2024 roku ceny referencyjnej ropy Brent spadną o 10 USD, do przedziału 70–90 USD za baryłkę, z powodu dodatkowych dostaw ropy ze Stanów Zjednoczonych.
Prognoza ta stanowi nieoczekiwany zwrot akcji dla producentów ropy, którzy spodziewali się wzrostu wartości czarnego złota. Teraz w obliczu możliwości obniżenia cen wyzwaniem dla nich jest znalezienie nowych sposobów na utrzymanie rentowności.
Goldman Sachs oczekuje, że ceny ropy naftowej będą wahać się w przedziale 70–90 USD za baryłkę. „W takiej sytuacji możemy zaobserwować umiarkowaną zmienność cen ropy naftowej w 2024 roku. Wzrost zapasów ropy prawdopodobnie ograniczy wzrost cen ropy Brent” – uważają analitycy Goldman Sachs.
Eksperci banku inwestycyjnego przewidują, że do połowy przyszłego roku cena ropy Brent osiągnie szczyt na poziomie 85 USD za baryłkę. W tym scenariuszu w latach 2024–2025 referencyjny gatunek ropy będzie kosztował 80–81 USD za baryłkę wobec 92 USD prognozowanych wcześniej.
Na początku bieżącego tygodnia cena ropy Brent wynosiła 77 USD za baryłkę, czyli o 20% mniej niż wielomiesięczne maksima osiągnięte we wrześniu 2023 roku. Jeśli chodzi o lekką ropę WTI, jej baryłka kosztowała 72 USD.
Goldman Sachs oczekuje, że w IV kwartale 2024 roku wydobycie ropy naftowej w USA osiągnie poziom 11,4 mln baryłek dziennie. W związku z tym analitycy banku podnieśli swoją prognozę wzrostu całkowitej podaży ropy w USA do 0,9 mln baryłek dziennie.