Gospodarkę Argentyny czekają istotne zmiany. Eksperci mają nadzieję, że będą one pozytywne i że nowy prezydent Javier Milei będzie na tyle kompetentny, żeby poprowadzić Argentynę w świetlaną przyszłość.
Kilka dni po objęciu urzędu przez nowego przywódcę Argentyny rząd zapowiedział wprowadzenie 10 nowych rozwiązań, które mogą wyprowadzić gospodarkę z kryzysu. Jednak dla wielu inwestorów to nie wystarczy — twierdzą analitycy.
Pierwsze kroki w kierunku „terapii szokowej”, ogłoszone 19 grudnia przez ministra gospodarki Luisa Caputo, mają na celu dewaluację peso z obecnego poziomu 366,5 za 1 dolara do 800 za 1 dolara. Jednak posunięcie to może przynieść zerowe rezultaty, ponieważ w kraju oprócz oficjalnego kursu wymiany dolara do peso istnieje ponad 1000 kursów wymiany na rynkach równoległych, które służą do ominięcia kontroli walutowej w Argentynie.
Nowy prezydent jest gotowy zmniejszyć o połowę liczbę ministerstw, ograniczyć transfery budżetowe do prowincji oraz obciąć dotacje na transport i energię. Jednocześnie Milei planuje stymulować niektóre programy zabezpieczenia społecznego. Należy zauważyć, że celem rządu jest także powolne osłabienie peso o około 2% miesięcznie oraz redukcja wydatków rządowych o równowartość 2,9 punktu procentowego PKB.
Wielu inwestorów popiera obecny kurs władz Argentyny, uważając, że jest to warunek konieczny do rozwoju gospodarki kraju i będąc gotowi w nią inwestować, ale mają pewne zastrzeżenia. Analitycy i inwestorzy chcą uzyskać bardziej szczegółowe informacje na temat planu rządu i sposobów osiągnięcia celów. Interesuje ich, w jaki sposób Milei zrealizuje te inicjatywy, zwłaszcza w sferze społecznej, i czy wpłyną one na poziom życia Argentyńczyków.
Chociaż ogólnie nastroje są pozytywne, większość inwestorów nieufnie podchodzi do inicjatyw podjętych przez władze Argentyny, ponieważ uważa, że rząd nie określił, w jakich sektorach finansowanie zostanie obcięte. Ponadto z wypowiedzi ministerstw nie wynika, w jaki sposób dokładnie zostaną ograniczone transfery do prowincji czy dotacje na energię i transport. Otwarta pozostaje także kwestia wydatków socjalnych, którą należy dopracować tak, aby uniknąć niepokojów społecznych. Następna kwestia to kwestia importu.
Niemniej jednak eksperci i uczestnicy rynku są na ogół pozytywnie nastawieni i uważają, że te działania nowego rządu to dopiero pierwszy krok, jednak później sytuacja może wymagać dodatkowych działań.