W wyniku piątkowej sesji giełdowej indeksy akcji w USA zakończyły dzień na różnych poziomach. S&P 500 zyskał 0,55%, podczas gdy Nasdaq 100 spadł o 0,14%. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,00%.
Indeksy giełdowe w Azji przerwały kilkudniową serię spadków w warunkach wysokiej zmienności, w oczekiwaniu na plan ceł prezydenta Donalda Trumpa. Kontrakty futures na europejskie indeksy rosły, podczas gdy amerykańskie spadały, co wskazywało na osłabiony sentyment rynkowy. Cena złota osiągnęła rekordowy poziom ze względu na wzmożony popyt na aktywa bezpiecznej przystani, podczas gdy dolar amerykański nieznacznie umocnił się wobec większości walut z grupy G10.
Traderzy otrzymali dodatkowe informacje dotyczące terminu ogłoszenia przez Trumpa planu ceł retorsyjnych. Ma to nastąpić w środę o godz. 15:00 czasu lokalnego podczas wydarzenia w Ogrodzie Różanym Białego Domu. Skala planowanych ceł pozostaje jednak nieznana. W oczekiwaniu na zapowiedź inwestorzy wstrzymywali się od zajmowania większych pozycji, obawiając się wpływu potencjalnych ceł na wzrost gospodarczy i inflację w największej gospodarce świata. Niepewność ta przyczyniła się do spadku wolumenów obrotu i ogólnego wzrostu nerwowości na rynkach.
Analitycy są podzieleni co do potencjalnych skutków ceł. Część z nich uważa, że mogą one pobudzić krajową produkcję i stworzyć nowe miejsca pracy, podczas gdy inni ostrzegają przed ryzykiem środków odwetowych ze strony innych państw oraz zakłóceniami w globalnych łańcuchach dostaw. Sporną kwestią pozostaje również wpływ ceł na inflację. Podwyżka ceł może prowadzić do wzrostu cen towarów importowanych, co ostatecznie odczuje konsument. Jednak niektórzy ekonomiści uważają, że efekt ten będzie ograniczony, a Rezerwa Federalna będzie w stanie go zrównoważyć.
Wielu traderów, mimo niewielkiego odbicia na rynku akcji po wczorajszej gwałtownej wyprzedaży, pozostaje sceptycznych wobec trwalszego wzrostu. Stabilizacja rynków nastąpi, jeśli plany Trumpa zostaną odebrane jako jednorazowe działanie o przejrzystym mechanizmie wdrożenia. Presja wzrośnie jednak w przypadku braku jasnych deklaracji w tych kwestiach.
Przypominam, że prezydent USA nazwał swoje wystąpienie z 2 kwietnia "Dniem Wyzwolenia", ogłaszając początek bardziej protekcjonistycznej polityki, mającej na celu "odwet" wobec partnerów handlowych, których od dawna oskarżał o zwodzenie USA. Trump nałożył już cła na Kanadę, Meksyk i Chiny — trzech największych partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych — a także na samochody, stal i aluminium. W ciągu najbliższych tygodni mogą zostać wprowadzone cła na import miedzi. Trump zagroził również objęciem cłami importowanych produktów farmaceutycznych, półprzewodników i drewna.
Na rynku surowców ropa ustabilizowała się po poniedziałkowym wzroście, gdy Trump zasugerował, że USA mogą podjąć działania w celu ograniczenia dostaw ropy z Rosji. Cena złota po wzroście o 1,4% w poprzedniej sesji przekroczyła poziom 3133 USD za uncję po raz pierwszy w historii.
Jeśli chodzi o techniczny obraz indeksu S&P 500, notowania znajdują się niżej. Głównym zadaniem kupujących na dziś będzie pokonanie najbliższego oporu na poziomie 5617 USD. Umożliwiłoby to kontynuację trendu wzrostowego i otworzyło drogę w kierunku wyższego poziomu 5645 USD. Równie istotne dla byków będzie utrzymanie kontroli nad poziomem 5670 USD, co dodatkowo wzmocniłoby pozycję kupujących. W przypadku ruchu spadkowego wynikającego ze spadku apetytu na ryzyko, kluczowe będzie uaktywnienie się kupujących w rejonie 5586 USD. Przełamanie tego wsparcia szybko sprowadzi instrument w okolice 5552 USD i otworzy drogę do 5520 USD.