Zdaniem gubernatora Rezerwy Federalnej Christophera Wallera rynek kryptowalut coraz bardziej splata się z tradycyjnymi finansami. Powiedział, że jego ostatnia wyprzedaż była częściowo napędzana działaniami firm finansowych. Po objęciu władzy administracji Trumpa te instytucje zwiększyły ekspozycję na aktywa cyfrowe, lecz później ograniczyły pozycje, gdy Kongres nie zdołał szybko uchwalić regulacji dotyczących struktury rynku dla kryptowalut. W efekcie niepewność regulacyjna odstraszyła dużych inwestorów i stłumiła apetyt na aktywa cyfrowe.
Waller przyznał, że nie dziwi go korekta na rynku krypto, nazywając zmienność „elementem gry” w przypadku tych aktywów. Od październikowego szczytu przy ok. 126 000 USD Bitcoin spadł o około 45% i obecnie notowany jest na poziomie ok. 68 500 USD po krótkim zejściu do 60 000 USD. Urzędnik ostrzegł, że inwestorzy mogą równie dobrze osiągać zyski, jak i ponosić straty — taka zmienność to po prostu istota tego biznesu. „Ceny idą w górę. Ceny idą w dół. Jeśli ci się to nie podoba, nie wchodź na rynek,” powiedział.
Waller zadeklarował również, że Fed wprowadzi w 2026 r. uproszczone specjalne rachunki płatnicze. Dadzą one firmom fintech i kryptowalutowym ograniczony, bezpośredni dostęp do systemu banku centralnego, ułatwiając współpracę z regulatorami. Firmy kryptowalutowe przyjęły ten plan z zadowoleniem, podczas gdy tradycyjne banki podeszły do niego bardziej sceptycznie. Rachunki będą miały mniej przywilejów — posiadacze nie będą mogli otrzymywać odsetek, a salda będą limitowane. W zeszłym roku Waller proponował, by banki mogły emitować stablecoiny powiązane z dolarem, aby poszerzyć globalny dostęp do waluty USA. Zachęcał też do badania zastosowań tokenizacji i smart kontraktów w płatnościach.